Na szlaku: Ben Nevis - najwyższy szczyt Wielkiej Brytanii

poniedziałek, 01 wrzesień 2014 Napisał  WP

Ben Nevis jest najwyższym szczytem Wysp Brytyjskich. Znajduje się w górach Grampian w zachodniej Szkocji nad zatoką Firth of Lorne. Wznosi się na wysokość 1344 m n.p.m. i góruje nad doliną Glen Nevis.

Myśl o zdobyciu trzech najwyższych szczytów Wielkiej Brytanii pojawiła się zaraz po zdobyciu pierwszego z nich - Snowdon (1085m n.p.m.) - w Walii Północnej. Osiągnięcie to zapoczątkował kolejne mniejsze lub większe wyzwania.

Osobiście preferuję region Peak District, ze względu na stosunkowo niewielkie różnice wysokości terenu, a zarazem na wspaniałe widoki. Jednakże prawdziwymi wyzwaniami są szczyty o podejściu 1000 m i więcej. Od razu muszę przyznać, że "siłą napędową" do zdobywania takich szczytów jest moja żona. Takie góry znajdują się między innymi w Szkocji w regionie Highlands i jest ich całkiem sporo. Ben Nevis jest najwyższym z nich i zarazem najpopularniejszym.

Podróż do Szkocji zajęła nam 8,5 godziny z czego samej jazdy było ok 7,5.
Po załatwieniu formalności w biurze na polu biwakowym "Glen Nevis Campsite" rozbiliśmy nasz namiot i mogliśmy pierwszy raz spojrzeć na czekające nas wyzwanie. Jako, że następnego dnia miała być dość dobra pogoda, tzn miejscami słonecznie z przelotnymi opadami oraz mgłą w górnych partiach góry, wybór padł, na ten dzień jako dzień wspinaczki na "Bena".
Jak się okazało pierwszym wyzwaniem była pobudka. Planowaliśmy wyjście między 7:00 a 8:00 rano. Niestety udało nam się wstać dopiero przed 8:00 - spanie w namiocie przy takiej ilości świeżego powietrza jest rewelacyjne.
O 9:00 rano dotarliśmy do początku odnogi doprowadzającej do głównego szlaku prowadzącego na szczyt.

Przed każdym szczytem myślę sobie, żeby przetrwać pierwszą godzinę potem jakoś to będzie. O ile przy wcześniejszych szczytach był to bardziej mój strach przed wspinaniem się o tyle w tym przypadku pierwsza godzina dała mi poczuć czym jest prawdziwa wspinaczka. Zaznaczyć muszę - żeby nie było niedomówień - trasa, którą wybraliśmy jest dla zwykłych turystów lubiących chodzić po górach ale, że ja jestem "niedzielnym" turystą to... No cóż mistrzem fitness nie jestem.


Prev 1/3 Next »

Czytany 5141 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 16 grudzień 2014 17:47